Album dla Leniuszków

Czy wy też oglądacie te wszystkie piękne albumy w internecie, zachwycacie się nimi i zastanawiacie się jak znaleźć na to czas? Niektórzy maja prawdziwy talent do szybkiego dobierania wzorów, kolorów i dodatków do zdjęć, inny spędzają mnóstwo czasu nad każdą stroną co oczywiście ostatecznie daje cudowny album, a jeszcze inni planują każdą stronę albumu w specjalnych plannerach. Ja nigdy nie potrafiłam tego robić szybko, kilka stron zajmowało mi cały dzień. W końcu miałam dość i postanowiłam zrobić to po mojemu – szybko! Może nie wychodzą przez to idealne strony, mnóstwo dodatków do siebie nie pasuje.. ale nie ważne! To album dla mnie i dla mojej rodziny. Co roku za bardzo przejmowałam się wyglądem moich albumów, i żadnego jeszcze nie skończyłam tak jak chciałam – aż do teraz!

W tym roku postanowiłam pójść na łatwiznę ale i tak jestem z siebie bardzo zadowolona, bo zrobiłam najgrubszy album grudniowy w życiu! I mimo, że nie pracowałam nad każdą stroną więcej niż 5 minut, to i tak każda z nich jest dla mnie okropnie wartościowa! Każdy dzień znajduje się na dwóch stronach: główne elementy to duże zdjęcie i opis dnia, bo przecież one są najważniejsze! Oglądając album za kilka lat najbardziej skupię się na zdjęciach i opisie, bo to one przypomną nam co się wtedy działo. Planowanie i poważne ozdabianie zostawię na czas, kiedy będę mieć tzw. wenę.

A teraz, pokażę wam kilka stron, które najbardziej lubię. Jeśli ktoś jest zainteresowany całością, to zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku typu stop motion na dole wpisu 🙂

Grudzień, dzień 3

Dzień 4

Dzień 5

Dzień 11

Dzień 15

Dzień 17 – jeśli jeszcze ktoś z was nie wie, jestem psychofanką naklejek transparentnych Family Portraits. Mam je WSZĘDZIE! Ale co ja na to poradzę, to ich wina, ze pasują do wszystkiego!

Tydzień czwarty – złoty alfabet XXL zawsze na czasie!

Dużym ułatwieniem przed rozpoczęciem pracy nad albumem jest.. wrzucenie do jednego pudełka wszystko, czego możecie użyć w świątecznym (lub o innej tematyce) albumie, żeby za długo nie szukać i nie myśleć nad papierami/dodatkami. Mam nadzieję, że mój chaotyczny album zachęcił was jeszcze bardziej do pracy nad “przechowywaniem” wspomnień! Pochwalcie się w komentarzach swoimi grudniownikami!

 

Całość można zobaczyć w poniższym filmiku.

♥ December Daily Stop Motion ♥

No dobra, a jaki morał z tego posta? Album nie musi być piękny, żeby nas cieszył za kilka lat. Wystarczy zdjęcie, opis i chęć zapisu wspomnień na troszkę bardziej trwałym “nośniku” niż nasz umysł (ja niestety mam tragiczną pamięć, dlatego tak kocham albumy!). Dlatego z całego serducha zachęcam was do robienia swoich własnych, wyjątkowych albumów bez żadnego przejmowania się!

Pozdrawiam was ciepło i do usłyszenia,

marysza

Previous
Next

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *